Obserwatorzy

sobota, 25 września 2010

Kolumna z aniołkiem

Jeszcze się nie wyleczyłam z dość powszechnej przypadłości: "to mi się kiedyś przyda". Rok temu przytargałam z pracy tekturową tubę na plakaty pozbawioną zatyczek, która już lądowała w kontenerze na śmieci. Wiedziałam, że muszę ją uratować od utylizacji. Oto ona, już po zagruntowaniu:
Dołożyłam do niej kilka kg gipsu i szpachli


I wyszło mi takie znalezisko jak poniżej:




I jeszcze z tyłu. Tu "wierzchniej warstwy nie skułam, więc nie wiem , co się pod nią kryje".






W tym miejscu robiłam zdjęcia , ale muszę pomyśleć, gdzie najlepiej będzie kolumnie i mnie.



Skoro już byłam w niebiańskich tematach, w międzyczasie, gdy kończyłam kolumnę, zrobiłam na chybcika ( Matko Boska wybacz) taki obraz na blejtramie:



  w cieniu ...


i w słońcu...



P.S. Ani z Craftstudio te papiery ryżowe i szablony powinne wydać się znajome, o ile tu zajrzy.